wtorek, 6 grudnia 2016


Moje skarby w chwilowej zgodzie. Timon uwielbia zaczepiać moją córkę w typowym kocim stylu.
A Marta tego nie lubi, bo najnormalniej w świecie boi się Timona. Rudy cwaniaczek to wyczuł i wykorzystuje jak jest okazja aby skoczyć, złapać łapką albo podbiec szybko i uciec.
Cały Timon. Pozdrawiamy całą kocią familię.









7 komentarzy:

  1. No widać kto tu jest kierownikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och jak ładnie razem kolorują:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia, tak jak i post :) Pozdrawiamy Timonka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eeeee tam, widać że się kochają oboje :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrząc na te zdjęcia przypomniały mi się czasy, kiedy jeszcze się uczyłam i zawsze miałam asystę w postaci kotów leżących na notatkach.....a że zawsze uczyłam się na ostatnią chwilę, to taka asysta baaardzo przeszkadzała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. słodziak! Może on zwyczajnie chce zwrócić na siebie uwagę, tak żeby go bardziej polubiła ;) Ewentualnie też chciał pokolorować, a ona się z nim nie podzieliła kredkami :D
    Do nas czasem przychodzi kolega mojego męża, on generalnie nie lubi kotów. U mnie każdy kot ma inną taktykę na to, Amaya zazwyczaj ucieka przed obcymi, teraz jak już go kojarzy to olewa (ona nie pcha się tam gdzie jej nie chcą), Misio dosłownie zamruczał go, przychodził na kolana, nawet jak kolega nie chciał. A Purka właśnie podgryzała, trochę jak by dokuczała, potrafiła zrzucić ze stołu coś co położył np jego stosik kart (mimo, że akurat na blacie leżała cała masa innych rzeczy) ;)

    OdpowiedzUsuń